>>495190też miałem przypływ uczuć tacierzyńskich w pewnym wieku i to taki silny że jak widziałem rodziny to mnie ściskało w dołku z wzruszenia że też bym tak chciał
ale za każdym razem skutecznie leczyć mnie rzeczywistość tego kraju, brak stabilności zatrudnienia, godnej pensji i to że work life balance jest dla zarządu, dla mnie są problemy z urlopem i niezapowiedziane nadgodziny
w ogóle się nie dziwię, że w takiej rzeczywistości ludzie nie chcą mieć dzieci, do tego dochodzi rozpad więzi społecznych i to, że nawet nie ma rodziny która pomoże gówniaka wychować
jak się jeszcze doda fakt, że mieszkanie to towar luksusowy i spekulacyjny, to już w ogóle sprawa jest jasna