>>491939tak, lepiej być spierdoliną w mieście i nie mieć nawet jebanego mieszkania
szkoły są wszędzie takie same a na studia i tak większość ludzi wyjeżdża do innego miasta
przejechanie się w celach socjalnych to nie jest żaden problem gdy jakiegoś gruza można kupić za 4k więc sprawić dzieciakowi auto czy jakąś motorynkę od 16rż to nie jest żaden problem
od zera to będą musiały zaczynać właśnie w mieście gdzie nie będzie cię stać na mieszkanie za 2 miliony żeby im jakiś start w życiu dać
lepiej mieć biedniejszy ale jakikolwiek start niż kompletne zero i mam tu świetny przykład:
>znajdź fajny dom za jakieś 380k w mieście średniej wielkości, niedaleko pracy>na zdjęciach widać że stary, że mieszkali tam jacyś starsi ludzie i wszystkie meble pamiętają czasy PRL '70, stary piec i okna do wymiany, ale da się mieszkać>kupuje to jakiś jebany fliper, rozpierdala wszystko, wylewa nowe posadzki i wystawia goły budynek za 500k>kupuje to kolejny fliper, wykańcza i wymienia dach i wystawia za 980k>zostań z chujem w łapie bo o ile kredyt na 250k może jeszcze i byś dostał, mając kilka lat może byś większą część nawet uzbierał, to o 800k możesz pomarzyćmając dom w gorszym stanie mógłbym zakładać rodzinę i powoli przez kilka lat sobie remontować pokój po pokoju a tak dalej mieszkam u rodziny będąc po 30